Ekspert UPWr: pułapki lepowe i żywołapki na szczury są nieskuteczne. Przyczyniają się jedynie do cierpienia zwierząt Głogów Legnica Lubin UPWr Wiadomości by rs - 20 listopada 20250 Udostępnij – Szczury są od nas uzależnione, potrzebują człowieka do życia. To my im dostarczamy jedzenie i schronienie – mówi dr Edyta Wincewicz z Zakładu Fizjologii Zwierząt na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. I podkreśla: – W pojedynkę nie da się rozwiązać problemu ich populacji. Skuteczne jest wyłącznie podejście zintegrowane, łączące profesjonalną deratyzacje, ograniczanie źródeł pokarmu i uszczelnianie infrastruktury. Naukowczyni UPWr z niepokojem patrzy na to, co w ostatnich tygodniach dzieje się we Wrocławiu. Na rozstawiane masowo pułapki lepowe i żywołapki. – One mają bardzo niską skuteczność i działają tylko na pojedyncze szczury. Nie mają wpływu na dynamikę populacji. Poza tym przyczyniają się do ogromnego cierpienia tych zwierząt. I nie są rekomendowane w nowoczesnych programach kontroli gryzoni – mówi dr Edyta Wincewicz. Tłumaczy, że szczury szybko się uczą unikania zagrożeń, a populacja po usunięciu kilku osobników natychmiast kompensuje straty dzięki migracji i wysokiej rozrodczości. Rozmnażanie szczura śniadego może zachodzić bowiem przez cały rok, z różnymi sezonowymi szczytami. Ciąża trwa od 21 do 29 dni, a wielkość miotu to średnio 8 młodych. Samice mogą wydać do pięciu miotów w ciągu roku, a są zdolne do rodzenia już w wieku 3 miesięcy. Szczury są zwierzętami nocnymi dlatego najczęściej widzimy je po zmroku. Mają stale rosnące siekacze, które muszą systematycznie ścierać. – Potrafią przegryźć niemal wszystko: nawet beton czy szkło, potrafią też przecisnąć przez otwór wielkości dwuzłotówki – opowiada dr Wincewicz. Ale jeśli myjemy ręce i dbamy o higienę, to nie są dla człowieka bezpośrednim zagrożeniem. Mogę być natomiast dla kotów i psów, ponieważ przenoszą bakterie powodujące leptospirozę, która może prowadzić do ciężkiej niewydolności wielonarządowej. Naukowczyni UPWr nie ma wątpliwości, że szczurów w mieście jest dużo, a powodów tego, jest kilka. – Póki ludzie nie zadbają o swoje otoczenie, nie zaczną używać koszy na śmieci prawidłowo, nie uporządkują starych sprzętów, piwnic itd., póki działania służb miejskich nie będą zintegrowane, nic się nie zmieni – mówi dr Edyta Wincewicz. Ramka Akcja deratyzacyjna zawsze powinna łączyć ze sobą wdrożenie dobrych praktyk sanitarnych, skutecznych środków zapobiegawczych i stosowanie trujących przynęt i samych pułapek. Poleganie wyłącznie na stosowaniu środków chemicznych nie gwarantuje eliminacji szczurzej populacji czy nawet jej ograniczenia, szczególnie, jeżeli nie będą to działania zintegrowane. Akcja musi odbywać się jednocześnie na dużych i wzajemnie połączonych obszarach. Kontrola szczurów musi odbywać się jednocześnie na wszystkich powierzchniach pomieszczeń i w odpowiedniej kanalizacji. W przynętach należy stosować wyłącznie wysoce skuteczne i akceptowalne dla środowiska substancje, które są atrakcyjne dla dzikich szczurów. Stosować odpowiednie techniki, które nie są szkodliwe dla środowiska.