Marek Falenta został wydany Polsce

Udostępnij

Marek Falenta, biznesmen pochodzący z Lubina, skazany w aferze podsłuchowej, został wydany Polsce – dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. Mężczyzna, chcąc uniknąć więzienia, uciekł z kraju i ukrywał się m.in. w Hiszpanii. Zatrzymany został na początku kwietnia w okolicach Walencji.

Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, od razu z lotniska biznesmen ma zostać przewieziony do zakładu karnego na warszawskim Grochowie, gdzie miał odsiadywać karę 2,5 roku więzienia, zanim uciekł. Eskortować go będą policjanci z Wydziału Konwojowego Komendy Głównej – są z nim również teraz, na pokładzie wojskowej CASY: wobec Falenty zastosowano tzw. transport indywidualny.

W zakładzie karnym skazany od razu przejdzie badania lekarskie i psychologiczne, a na początku przyszłego tygodnia zbierze się komisja penitencjarna, która orzeknie o klasyfikacji więźnia, czyli o skierowaniu go do odbycia kary we właściwym rodzaju i typie zakładu karnego.

W Służbie Więziennej nasz dziennikarz usłyszał ponadto, że ze względu na medialny charakter sprawy Falenta objęty będzie – w celu zapewnienia mu bezpieczeństwa – szczególnym nadzorem funkcjonariuszy SW.

Marek Falenta skazany ws. afery podsłuchowej

Marek Falenta został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia, w związku z tzw. aferą podsłuchową. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku. Obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego, czekają także na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, do którego w styczniu ubiegłego roku trafił wniosek o ułaskawienie Falenty.

Ujawnione w tygodniku „Wprost” nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW – Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ – Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju – Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.

Kim jest Marek Falenta?

Jak sam siebie określa – ekspertem i inwestorem w branżach: nieruchomości, telekomunikacji, finansów, służby zdrowia oraz nowych technologii. Przede wszystkim jednak jest jednym z najzamożniejszych Polaków. Na liście najbogatszych tygodnika „Wprost” zadebiutował w 2007 r. na 95. miejscu z majątkiem wartym 245 mln zł. W 2013 r., w wieku 38 lat, awansował na 67. miejsce, a jego majątek został wówczas wyceniony na 440 mln zł.

Marek Falenta pochodzi z Lubina. Jest absolwentem zarządzania i marketingu w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy. Karierę zawodową rozpoczynał w 1997 r. w spółkach KGHM. W 2000 r. postanowił przejść na swoje – utworzył spółkę Electus zajmującą się finansowaniem samorządów oraz publicznych szpitali. Jak podaje firma na swojej stronie internetowej, skupia się przede wszystkim na rozwiązaniach finansowo-prawnych w zakresie wspierania płynności publicznej służby zdrowia poprzez przejęcie zadłużenia tych jednostek, a następnie jego restrukturyzację. W prostych słowach – Electus handluje długami szpitali.

Czytaj także:

Marek Falenta zatrzymany w Hiszpanii

Marek Falenta, historia Róży i moja prośba

 

Top